Sprowadzenie samochodu ze Stanów Zjednoczonych wiąże się z koniecznością dostosowania go do polskich norm. Auta z USA różnią się od europejskich głównie w kwestii oświetlenia i licznika.

Zazwyczaj licznik pokazuje mile zamiast kilometrów, ale w nowszych autach można to łatwo przeprogramować. W wielu przypadkach licznik ma też dwie skale – mile i kilometry – więc nie trzeba nic zmieniać. Większy problem mogą stanowić starsze modele, zwłaszcza klasyki, w których taka zmiana może być niemożliwa i trzeba się przyzwyczaić do mil.

Najwięcej zmian dotyczy jednak świateł. Żeby auto mogło poruszać się po polskich drogach, trzeba:

  • zmodyfikować światła mijania – muszą one odpowiednio oświetlać pobocze, a w amerykańskich wersjach często są symetryczne i nie spełniają tego wymogu,
  • zmienić tylne kierunkowskazy – w USA są zwykle czerwone, a w Polsce powinny być pomarańczowe,
  • dodać tylne światło przeciwmgielne – auta z USA zazwyczaj go nie mają, a jest ono wymagane w Polsce.